02-27-2005, 11:48 PM
Arion napisał(a):nie mówię o żadnych kłótniach. mówię o czymś w stylu cywilizowanego "nie lubię cię, więc nie wchodźmy sobie w drogę, a wszystkim będzie żyło się lepiej".
naprawdę jest jedna jedyna rzecz, której wymagam od wszystkich ludzi niezmiennie - szczerość.
i jakoś żyję w taki sposób z moją klasą a raczej wrógów w niej nie mam, wprost przeciwnie, więc uważam takie podejście za nie tylko zdrowe, ale i pożądane.
....widocznie nasze klasy bardzo sie roznia..u mnie powiedziec cos takiego jest rownoznaczne z tym ze odtad jestes wrogiem publicznym numer jeden..wobec nich nie warto byc szczerym bo tego i tak nikt nie doceni...szczescie ze poza szkola mam do czynienia z normalnymi ludzmi...
..."szalenswto weszlo w nasze glowy bo...On jest spelnieniem niespelnionych wciaz marzen...

