06-06-2004, 01:04 PM
Acrid napisał(a):Daniel's napisał(a):Gdyby był komercyjny, to takie rzesze porządnych fanów metalu (nie to co wy) nie przychodziłyby na koncerty...
To czy ktos przychodzi na koncerty, czy nie, wcale nie oznacza czy dana kapela gra komercyjnie,... Dla niektorych Metallica skonczyla sie po 91 roku, po tzw. Czarnym albumie, dla innych po smierci Cliff Burton'a, a jeszcze dla innych po odejsciu Jason'a Newsted'a. To ze ktos nie trawi tego zespolu, albo uwaza iz tylko pierwsze 4 plyty sa dobre, wcale nie oznacza iz nie zna sie na muzyce,.. Jest cos takiego jak gust, o ktorym sie nie rozmawia, bo nie ma po prostu po co. Jezeli ktos bedzie chcial zmienic zdanie, to je zmieni, ale napewno nie po namowach innych osob, lecz po przekonaniu sie jak jest naprawde,...
Dla niektorych Metallica jest przykladem "legendy" metalu, a dla innych to po prostu kolejny przesluchany zespol. Jezeli mialbym wybierac, napewno wolalbym jako legende ukazac Slayer'a, niz Metallice,..
Popieram w 100% Dla mnie wlasnie to ktos kto uwaza st.anger za bardzo dobra plyte i porownuje je do starych plyt nie ma gustu i to wlasnie ON chyba przeslucha tylko jedna plyte. Co do koncertu wiem ze byl wypasiony dlatego wlasnie ze z st.anger byly tylko dwa utwory a reszta stare hiciory. A komercha kazdego zjada powoli, ich tez niestety dopada, ludzi zaczeli sluchac mieszanek HH i metalu wiec Metallica jak dla mnie powoli sklania sie w tym kierunku, czego wlasnie anger jest idealnym przykladem. To tylko moje prywatne zdanie i kwestia gustu, kazdy ma prwo sie z tym niezgodzic
Aha zeby ktos puzniej nie gadal ze dopiero zaczynam sluchac i sie nie znam, wiec mam 20 lat i metalu w tym Metallice slucham od 6 lat
... Dead To The World ...

