02-26-2005, 02:05 PM
...dark soul..:) napisał(a):Miałem iść do humanistycznej ale się nie dostałem, bo jedna pizda w gimnazjum nie chciala mi wystawić 5 z polskiego pomimo, iż szczerze na nią zasługiwałem. Po prostu nie posmarowałem jej rączki. (Teraz jej głupio, jak się dowiedziała, że mam za sobą wojewódzki etap olimpiady jęz. polskiegoaXe Rose napisał(a):...dark soul..:) napisał(a):no i moze biologia..moze i nie jest trudna..ale jak czytam nieraz opis jakis procesow..to sie zastanawiam jak sie nazywam :?Biologia w gimie to pikuś, jak się pójdzie do liceum i to do klasy biologicznej, to jest przejebane... nie wyobrażasz sobie, jaki pojebany może być cykl rozwojowy niektórych organizmówhock: czasami na tych lekcjach nie wiem, czy ja jeszcze żyję, czy już nie...
....niestety raczej nigdy sie tego nie dowiem..bo mysl o pojsciu do klasy bilogioczno-chemicznej porzucialm juz 1.5 roku temu..od tego momentu jestem pewna...w 100% ze pojde do klasy humanistycznej...tylko zacznijmy od tego...czy ja sie wogole dostane do liceum..od tego trzeba by zaczac..
). W każdym razie dostałem się do biologicznej, w której się duszę, bo nigdzie indziej w tej cholernej szkole nie było miejsca dla człowieka ze średnią 4.6... A w sumie i tak mam świadomość, że moim powołaniem byłaby klasa mocno informatyczna, może bym się chociaż na infie nie nudził i nie musiał uczyć flasha i innych tym podobnych rzeczy na wlasną rękę w domu (na co poświęcam czas, w którym powinienem uczyć się chemii), ale niestety - fizyka to dla mnie abstrakcja, a jakiś cymbał sobie wymyślił, że do informatycznej ten przedmiot musi być rozszerzony i trzeba z niego mieć super stopnie... :?


hock: czasami na tych lekcjach nie wiem, czy ja jeszcze żyję, czy już nie...