02-26-2005, 12:25 AM
To nie tak. Zanm wielu ludzi, którzy ciągle narzekają, użalają się nad sobą. I to nie są jednorazowe problemy. To jest permanentny stan. I ja z tym walczę. Rozumiem, że można mieć zły humor, cięzki dzień, można mieć doła. Wtedy trzeba się wygadać, wyżalić komuś, wyczyścić się z tego brudu. To jest całkowicie normalne, rozumiem to. Mnie drażni, kiedt ktoś cały czas narzeka, nie potrafi się z niczego cieszyć, cały czas szuka dziury w całym, przewiduje najgoprsze.
Przepraszam jeśli odebrałaś to jako atak na Ciebie. To było niezamierzone.
Przepraszam jeśli odebrałaś to jako atak na Ciebie. To było niezamierzone.
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


