02-25-2005, 08:18 PM
Z czasem się dochodzi do wniosku, że w dzisiejszym społeczeństwie pełna anarchia to czysta utopia. Pomyśl - upada ten jebany rząd, ludzie wreszcie są równi. A co z aspiracjami ludzi lubiących rządzić innymi? Natychmiast tworzą nowy rząd, tylko może przebijają się do władzy pięściami a nie głosami kretynów którzy ich wybierają. A ponieważ w PEŁNEJ anarchii ciężko byłoby kontrolować kogokolwiek, nie dałoby się też łatwo powstrzymać tej nowej warstwy rządzących. Wyszedłby z tego o wiele bardziej tyrański burdel niż mamy dzisiaj.

