02-23-2005, 08:49 PM
świetnie, więc skoro rozumiesz, że muzykę trzeba poczuć i jeśli, mam nadzieję, zdajesz sobie sprawę, że w takim razie jest to kwestia całkowicie subiektywna, to powinnać dopuścić również do świadomości, że będą istniały osoby, które takiej muzyki nie będą "czuły" w sposób podobny do Twojego.
moje uszy nie mogą znieść St. Angera, po prostu nabywam przy utworach z tej płyty automatycznego odruchu wyłączenia głośników, toteż jej najzwyczajniej w świecie, bez żadnego wyrzutu w stronę Metallici, nie słucham.
i nie mam problemu z tym krążkiem...
moje uszy nie mogą znieść St. Angera, po prostu nabywam przy utworach z tej płyty automatycznego odruchu wyłączenia głośników, toteż jej najzwyczajniej w świecie, bez żadnego wyrzutu w stronę Metallici, nie słucham.
i nie mam problemu z tym krążkiem...
