02-21-2005, 10:31 AM
Adam napisał(a):Hehe... pewnie, ze nie mowimy, ze Frusciante jest the best bo to Jimmy Page jest the bestz tym sie akurat zgodze,bo ktorz by sie na Page nie wzorowal?a tak de facto to Slash sie na nim mocno wzorowal...
KelThuz napisał(a):[quote="NirvAnka"]wymieniłam piosenki które mi się najbardziej podobają a nie te które znam
i przypadkiem wszystkie pochodza z przecietnego albumu Californication? sorry, w przypadki nie wierze.
Cytat:z tym sie rowniez zgadza...KelThuz zapomniales jeszcze wspomniec o singlowym By the Way...hmmm to ze sie denerwowal to nie oznacza odrazu ze jest pozorantem...kazdy sie denerwuje i za to nie powinno sie go skreslac...przeciez tez jest tylko czlowiekiem...
KelThuz napisał(a):[quote="velvetova"]oj chlopcze chyba sie nie znasz...Flea jest najlepszy! kazdy to powie!moze go poprostu niedocenieasz?pewnie nie przysluchiwales sie grze Flea a powinnienes...pozdrawiam
gram na basie 8 lat, i stwierdzam, ze Flea moze gitare nosic za takimi ludzmi, jak John Pattitucci czy Les Claypool. Zwlaszcza jak obejrzalem szkolke basowa Flei, gdzie koles byl tak napiety i zestresowany, co znaczy ze prawdziwym muzykiem nie jest, tylko pozorantem


a tak de facto to Slash sie na nim mocno wzorowal...