02-20-2005, 06:44 PM
Kamil napisał(a):Dokładnie; ja tam wielkim gitarzystą JESZCZE nie jestem, więc to nie były jakieś genialne solówki, ale podobno ktoś kiedyś dograł porządne; można o tym poczytać chyba w tym temacie kilka stron wcześniejaXe Rose napisał(a):ostatnio doceniłem angera...a ja slyszalem, ze na tym albumie nie ma solowek, bo nic nie pasowalo... dzisiaj w tv widzialem teledysk dost.anger i jest tam kilka fajnych momentow, gdzie mozna wstawic solo...
miałem 38 stopni gorączki i przejściowe problemy z dziewczyną... Odpaliłem płytę wieczorem, zapuściłem w piecu przester na maxa, i zacząłem się po prostu wyżywać, improwizując przy okazji solówki do tych utworów... I chyba nic mnie az tak nie rozładowało w życiu
kirk sie opierdala i tyle...
a ja bym chcial takie drugie right the lighting


