02-20-2005, 04:06 PM
Tomash napisał(a):A kto nie woli?! tyle że czasem funduszy brakuje...nie koniecznie musi brakować
ja tam lubię tak czasem tak po prostu dla odmiany chetnie siegam po taki trunek

przez calutkie 3 lata gimnazjum z kilkoma znajomymi masowo piliśmy miodowo-lipowe (nazywane przez nas pieszczotliwie miodo-lipką
) w kartonie, produkowane w Suwałkach. po prostu legenda, czesto np. jako "danie kończące" po kilku piwkach już.
kiedyś zdazyło nam się upić ruskimi szampanami na łączce pewnej

podczas ostatnich wakacji, na obozie ostatnie 5 dni pędziliśmy maraton jabolowy, czyli na zmianę czarna porzeczka, wiśnia, malina i czasem miodowo-lipowe lub inne białe
po prostu fundusze nam się skończyły, w skutek picia wódki przez pierwszy tydzień. i jaki z tego morał ? 
aktualnie wogólę piję rzadziej, nawał nauki, obowiązki itp. ale trunek zalezy od towarzystwa. np. ostatnio przed koncertem piłem Wino Gorzkie Żołądkowe
mówię wam, co za głębia smaku i aromatu !!
By moonlight we ride ten thousands side by side
With swords drawn held high our whips and armour shine
Hail to thee our infantry still brave beyond the grave
All sworn the eternal vow the time to strike is now
With swords drawn held high our whips and armour shine
Hail to thee our infantry still brave beyond the grave
All sworn the eternal vow the time to strike is now

