02-20-2005, 01:54 AM
chciałabym sprostować ;)
przede wszystkim mój post nie był adresowany do żadnych konkretnych osób. odnosił się do samego zjawiska.
większość osób z tego forum uważa pewne gałęzie muzyki za szczyt badziewia i bezguścia, bluzga na nie na lewo i na prawo, a zakłada o nich tamaty, które swoją drogą cieszą się popularnością.
nie widzę w tym sensu z powodów wymieniionych wcześniej.
i tyle.
przede wszystkim mój post nie był adresowany do żadnych konkretnych osób. odnosił się do samego zjawiska.
większość osób z tego forum uważa pewne gałęzie muzyki za szczyt badziewia i bezguścia, bluzga na nie na lewo i na prawo, a zakłada o nich tamaty, które swoją drogą cieszą się popularnością.
nie widzę w tym sensu z powodów wymieniionych wcześniej.
i tyle.
