02-18-2005, 03:41 PM
Kiedy wybierałem sie na tej film to miałem nadzieje na coś wiecej, liczyłem ze bedzie klimacik jak w grze... a tu az oczy bolały od tych wszystkich "efektownych" scen walki, ktore wg. mnie psuły nieco klimat. Ale najgorsze przegięcie to i tak była walka Alice z Nemesisem... o fuck, juz myslałem ze pod koniec zaczną sie całować
Fuck what you know, forget about what you think you know...

