02-18-2005, 12:01 AM
Ja dzis slyszalem bardziej prawdopodobna wersje kanii galilejskiej niz to sie na ogol podaje:
Jest ranek, wszyscy goscie na weselu zdychaja zkacowani, nagle ktos wychodzi spod stolu i jeczy:
-wody! niech ktos przyniesie wody!
Odzywa sie jezus
-Ja przyniose.
Na to ktos w oddali
-Nie!Tylko nie on! Bo znowu przyjdzie z winem!
Czyz nie lepsze? :]
Jest ranek, wszyscy goscie na weselu zdychaja zkacowani, nagle ktos wychodzi spod stolu i jeczy:
-wody! niech ktos przyniesie wody!
Odzywa sie jezus
-Ja przyniose.
Na to ktos w oddali
-Nie!Tylko nie on! Bo znowu przyjdzie z winem!
Czyz nie lepsze? :]

