02-16-2005, 04:15 PM
coś widze że nieraz moja boska osoba przewinęła się między wierszami w tym wątku. No tak... w końcu jestem typem człowieka, którego albo się kocha, albo się nie zna...
<rotfl2>
<rotfl2>
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

