02-16-2005, 03:24 PM
ja napisze tak- płyta jest troszke porazka........nie moge jej przesłuchac całej od poczatku do konca jak mogłam zrobic to z innymi albumami APO..... i niestety Life Burns mi sie nie podoba=\ A lauri spiewa jakby go.......no kazdy wie co:/
i niesty perkusja nie dosc ze jest zle dobrana( z całym szacunkiem dla pana Lombardo...:*)i zagłusza wiolonczele........... ale jesli tej perkusji byłbymniej, utwory byłby bardzo podobne do kawałków z CulTu......i kilka kompozycji jest na prawde bardzo ciekawych:]... ale jednakowoz Apocalyptica dała sie komercji i to mnie martwi
i niesty perkusja nie dosc ze jest zle dobrana( z całym szacunkiem dla pana Lombardo...:*)i zagłusza wiolonczele........... ale jesli tej perkusji byłbymniej, utwory byłby bardzo podobne do kawałków z CulTu......i kilka kompozycji jest na prawde bardzo ciekawych:]... ale jednakowoz Apocalyptica dała sie komercji i to mnie martwi
jak trucizna w jej ramionach.jak szept- ona odeszła......jak miłosc, ulotna..

