03-12-2005, 01:56 PM
Ephic napisał(a):Ustroj potepil jako zniewalajacy ludzkie umysly oraz zaklamany. Zgadzam sie, taki rzeczywiscie jest. Jednak wedlug mnie z czasem (np 10 pokolen pozniej) mogloby z tego ewoluowac cos zaspokajaceg ludzkie potrzeby. Jesli ktos uwaza inaczej to prosze o argumentacje.
Nie, nie, nie kolego.To nie działa w ten sposób.To Twoja teza i Ty musisz ją udowodnić.Orwell, de facto, taką teze obalił w głównym założeniu o przyszlym państwie totalitarnym.W świecie Orwella nowomowa tworzyła nowe pojęcia takich słów jak wolność, prawda, potrzeba.W Oceanii nie było takich potrzeb jak my je rozumiemy.W ogóle nie było tego pojęcia, bo jest ono wyrazem indywidualizmu.Wynika z ludzkiego przekjonania, że ma on swoje potrzeby.W Oceanii ludzie nie mieli swoich potrzeb.Swoje potrzeby miał jedynie system.Ludzie mieli być niczym automaty, które eksploatowane do granic możliwości, żyłyby może z jakieś 40 lat.Szczęście to kontrast pomiędzy tym co jest złe, a dobre.W Oceanii takiego kontrastu nie było.Była jedna nie zmienna rzeczywistość przed, która nie było ucieczki.W ogóle nie było pojęcia takiego jak "ucieczka od systemu, czy zmartwień".

