02-15-2005, 12:36 AM
mnie trochę męczy czytanie zbiorów opowiadań, szczególnie jeśli jest ich więcej niż jeden tom. Po prostu szybka akcja, szybkie szczytowanie i koniec przyjemności
. Oczywiście Mordimera bardzo lubię. Najbardziej mi się podobał tom Miecz Aniołów - bardziej dopracowany niż poprzednie. Mógłby napisać porządną powieść o nim. Podobnie miałam z opowiadaniami o Wędrowyczu... bardzo fajne, ale ciągle czytać takie króciutkie..jakoś mnie to męczy
. Oczywiście Mordimera bardzo lubię. Najbardziej mi się podobał tom Miecz Aniołów - bardziej dopracowany niż poprzednie. Mógłby napisać porządną powieść o nim. Podobnie miałam z opowiadaniami o Wędrowyczu... bardzo fajne, ale ciągle czytać takie króciutkie..jakoś mnie to męczy
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

