02-14-2005, 07:12 PM
Ja słucham szeroko pojętej muzyki rockowej: od Dire Straits poprzez Gn'R i Metallikę do Vadera... Noszę się jak szatanista
długie włosy, glany, czarne spodnie, koszulka zespołu i obowiązkowo rzemyk+mała pieszczocha na prawym ręku. Nie przeszkadza mi to we wierzeniu w Boga, choć nie jestem na pewno katolikiem - mam swoją własną wiarę, własnego boga, którego nie widzę sensu nazywać, itd. Najbliżej mi do deizmu... Jeśli już chodzi o moralność i zachowanie, jestem dość bliski satanizmowi La Veya, aczkolwiek nie podchodzę do tej filozofii bezkrytycznie - z jednymi aspektami się zgadzam, z innymi nie.
długie włosy, glany, czarne spodnie, koszulka zespołu i obowiązkowo rzemyk+mała pieszczocha na prawym ręku. Nie przeszkadza mi to we wierzeniu w Boga, choć nie jestem na pewno katolikiem - mam swoją własną wiarę, własnego boga, którego nie widzę sensu nazywać, itd. Najbliżej mi do deizmu... Jeśli już chodzi o moralność i zachowanie, jestem dość bliski satanizmowi La Veya, aczkolwiek nie podchodzę do tej filozofii bezkrytycznie - z jednymi aspektami się zgadzam, z innymi nie.

