02-14-2005, 07:06 PM
efka napisał(a):A ja przeczytałam wszystkie lektury szkolne (mam się wstydzić?) A książka, którą przeczytałam, a która jest całkowicie niestrawną "cegłą" to "Silmarilion" Tolkiena. Nic z niej nie pamiętam...to jak telenowela rodem ze Śródziemia
Oj czuje się jakby ktoś wymierzył mi policzek. Z Silmarillionem jest jak z Parandowskim. To jest jakby mitologia Śródziemia.
Owszem pełno w niej nazw i imion itp., jednakże o to właśnie chodzi.
Świetna książka
No ale cóż, o gustach się nie dyskutuje ;]
Nie wygrywa wielkiej batalii ten, kto poprzestanie na prostocie lwa. Trzeba być do tego na równi lwem i lisem, który wyczuwa sieć.
Niccolo Machiavelli
Niccolo Machiavelli



