02-14-2005, 07:24 PM
"W kraju niewiernych" polecam jak najbardziej. Kilka opowiadań świetnych, ale jest też parę słabszych. Tutaj jest już dużo z s-f co nie całkiem mi odpowiada. Taki "Ruch Generała" mimo wszystko - miód.
"Perfekcyjnej niedoskonałości" jeszcze nie skończyłem. Po połowie odłożyłem, po prostu nie byłem w stanie przebrnąć przez sposób w jaki Dukaj tą powieść napisał. Rozumiem, że chciał dodać stworzonej fabule i światowi realizmu, ale równocześnie stawia czytelnika w bardzo trudnej sytuacji, bo tak naprawdę mało da się zrozumieć. Chciałem odłożyć już po kilkudziesięciu stronach, ale potem zaczęła mi się podobać, aż dotarłem bodaj do 300 strony i tak na razie pozostało. Bardzo mi się fakt niedoczytania książki nie podoba, bo to wbrew moim zasadom
, więc zapewne, gdy w najbliższym czasie będę miał więcej czasu ten mój błąd naprawię. Po raz kolejny ciągnie mnie do stylu Dukaja. Jak już tu pewnie pisałem - jest to mój ulubiony pisarz - nic się nie zmieniło. Za "Perfekcyjną niedoskonałość" też więc się bierz.
Ja natomiast będę musiał znaleźć "Czarne Oceany"...
"Perfekcyjnej niedoskonałości" jeszcze nie skończyłem. Po połowie odłożyłem, po prostu nie byłem w stanie przebrnąć przez sposób w jaki Dukaj tą powieść napisał. Rozumiem, że chciał dodać stworzonej fabule i światowi realizmu, ale równocześnie stawia czytelnika w bardzo trudnej sytuacji, bo tak naprawdę mało da się zrozumieć. Chciałem odłożyć już po kilkudziesięciu stronach, ale potem zaczęła mi się podobać, aż dotarłem bodaj do 300 strony i tak na razie pozostało. Bardzo mi się fakt niedoczytania książki nie podoba, bo to wbrew moim zasadom
, więc zapewne, gdy w najbliższym czasie będę miał więcej czasu ten mój błąd naprawię. Po raz kolejny ciągnie mnie do stylu Dukaja. Jak już tu pewnie pisałem - jest to mój ulubiony pisarz - nic się nie zmieniło. Za "Perfekcyjną niedoskonałość" też więc się bierz.Ja natomiast będę musiał znaleźć "Czarne Oceany"...

