02-12-2005, 06:00 PM
Ej.. słuchajcie jak ja próbowałem sie z nią spotkac dostałem wiadomośc na maila że jestem idiota że chcę sie z nią spotkać... Może faktcyznie jestem idiotą ale przepraszam jak ktoś wystawia moja dane osobowe (bo i takie jazdy były), jestem obrażany i ludzi z gg co 5 min. chca wiedzieć jak w brazylijskiej telenoweli co się dzieje i kim ja jestem i co oni uważają na ten temat i jak to sie skonczy to ja załamuję ręce... idę teraz na koncert na którym będzie ona i jak zwykle choć nei daję o to głowy sobie odciąć będzie jakaś burda przez nią... ostatnio była o pewnego gościa który potrzebował panienki na wieczó... dostał na co sasłużył odemnie a ona stwierdizła ze ma psa na posyłki... i zjebała mi kilka bardzo dobrych znajomości każąc ludzią stawac po jednej lub drugiej stronie. A ja uważam że ludzie albo sa bezstronni albo stoją po jej stronie. Czy to nie jest głupie? Moim zdaniem naprawdę ta sprawa powinna zakończyć się w 4 oczy... ale ona tego nie chce i woli mnie zniszczyć... więc po 4 miesiacach zaczołem się bronić.
Jeszcze raz dzięki za wsio!
Oi!
Jeszcze raz dzięki za wsio!
Oi!

