07-14-2004, 02:13 AM
Dla mnie to co słucham jest odskocznia od monotonii życia, można nawet powiedzieć że jest miłością. Nie miłością do kapeli gdzie trza ją wielbić i znać texty na pamięć lecz do ich muzyki jako innego świata. Dla mnie najbardziej uniwersalne jest emocore dzięki brutalnemu brzmieniu przerywanemu chwilami spokojnego, ładnego grania i śpiewu wokalisty o typowym emo voice'u. Dla mnie to daje takiego kicka ale i uspokaja wewnętrznie. Emocore jest dla mnie cudem choć niektórym może wydawać sie to darciem, przerywanym chwilami nastrojowego grania.Każdy kocha i docenia swą muzyke na swój sposób a inni postrzegają ją inaczej, często negatywnie. Pozatym przez dłuższy okres mej młodości która trwa po dzień dzisiejszy mam do czynienia z punk rockiem. Ale mimo tego punkiem nie jestem :!:. Może byłem skate punkiem ale powróciłem do przeciętnego życia. Muzyke punk cenie za zmiennośc, dynamike, prostote ale i zarazem oryginalność. Czasem posłucham metalu ale to nie moja muzyka. To raczej już wszystko

