02-12-2005, 03:51 PM
Widzisz, moja definicja prawdziwego metala, jest taka:
To każdy, kogo szczerze fascynuje muzyka metalowa. Po prostu.
Wiadomo, że wśród metali nie brakuje debili, którzy stosują się przesadnie do, że tak powiem, wzorców zachowań upodabniających ich do najbardziej stereotypowego obrazu metala, i znają ich więcej niż zespołów. Pocieszę Cię: atakują nie tylko punków, ale również innych metali, gdyż uważają, że poprzez głośne bluzgi pod adresem gościa w koszulce Ironów np. są bardziej 'na topie'. Ale to nie jest wina subkultury. To wina ich głupoty. Niezależnie, kim by byli, sk8, punk, metal, cokolwiek - po prostu ich denny debilizm każe im się tak zachowywać...
To każdy, kogo szczerze fascynuje muzyka metalowa. Po prostu.
Wiadomo, że wśród metali nie brakuje debili, którzy stosują się przesadnie do, że tak powiem, wzorców zachowań upodabniających ich do najbardziej stereotypowego obrazu metala, i znają ich więcej niż zespołów. Pocieszę Cię: atakują nie tylko punków, ale również innych metali, gdyż uważają, że poprzez głośne bluzgi pod adresem gościa w koszulce Ironów np. są bardziej 'na topie'. Ale to nie jest wina subkultury. To wina ich głupoty. Niezależnie, kim by byli, sk8, punk, metal, cokolwiek - po prostu ich denny debilizm każe im się tak zachowywać...

