02-04-2005, 08:31 PM
Nie... taka jest moja konkluzja z paru ostatnich akapitów... ale może jestem przewrażliwiona... w sumie bardzo możliwe, po lekcjach religii z naszym katechetą, który we wszystkim (a szczególnie w muzyce) widzi szatana, co mnie doprowadza do szału. Już nieraz sie z nim wykłócałam, a ta historia od razu mi się z nim skojarzyła...
Sleep all day.
Party all night.
Never grow old.
Never die.
Party all night.
Never grow old.
Never die.


