08-21-2004, 02:56 PM
O tak, uwielbiam makabrycznie grać na męskiej wobraźni :> Oni już niestety średnio za tym przepadają... 
A przepraszam, bić w krocze to niehonorowo. To jedno. A drugie, że w życiu w sytuacji innej niż zagrożenie nie ośmieliłabym się uderzyć jakiegokolwiek Pana w krocze - toż to szkoda dla ich lubych
Przecież swoim krzywdy wyrządzać nie będziemy :> Nie ma nic gorszego, niż niezaspokojona kobieta.

A przepraszam, bić w krocze to niehonorowo. To jedno. A drugie, że w życiu w sytuacji innej niż zagrożenie nie ośmieliłabym się uderzyć jakiegokolwiek Pana w krocze - toż to szkoda dla ich lubych
Przecież swoim krzywdy wyrządzać nie będziemy :> Nie ma nic gorszego, niż niezaspokojona kobieta.
