01-28-2005, 01:25 PM
Jak pracowałem w fabryce wagonów
to zrobiliśmy kolesiowi dziare, maszynką zrobioną z długopisu w niezbyt sterylnych warunkach, najpierw chciał motor (JAVE, zapalonymotocyklista ) na ramieniu, ale wyperswadowałem mu, że narysuje ufoka
hehe no i narysowałem ufoka, koleś zaczął dziarać, wszystko to odbywało się w szatni między szafkami w przerwie na lancz, w pewnym momencie zabrakło tuszu, no i koleś został z ufokiem bez jednej nogi, na szczęście to mu się spodobało ...
. Sam bym chętnie się wydziarał, ale narazie się z tym wstrzymuje
to zrobiliśmy kolesiowi dziare, maszynką zrobioną z długopisu w niezbyt sterylnych warunkach, najpierw chciał motor (JAVE, zapalonymotocyklista ) na ramieniu, ale wyperswadowałem mu, że narysuje ufoka
hehe no i narysowałem ufoka, koleś zaczął dziarać, wszystko to odbywało się w szatni między szafkami w przerwie na lancz, w pewnym momencie zabrakło tuszu, no i koleś został z ufokiem bez jednej nogi, na szczęście to mu się spodobało ...
. Sam bym chętnie się wydziarał, ale narazie się z tym wstrzymuje

