01-27-2005, 08:03 PM
Dobra, piprzyć ratowanie. Idę się dalej bawić. Zaczyna mi się to podobać. Ale jakbym zaczął wkręcać się za bardzo, jakbyście zauważyli, że przenoszę taki cmentarne klimaty tutaj to ratujcie, błagam. Nie chcę skończyć jako got szukający laski z którą mógłby łazić po cmentarzu i pić krew
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


