07-01-2004, 05:03 PM
Pomyłka, to nie chodzi o talent jako taki, oni (tzn. komisja) maja bardzo zawęrzony punkt widzenia na prace i efekciarstwo nie robi na nich wrażenia. Najlepiej załatwić se zajecia u jednego z wykładowców, ale tez nie byc w stu procentach pewnym jego zapewnień 
A i jeszcze jedno znajomości = znajomość z dziekanem lub najlepiej rektorem
, bo wtedy wiadomo komu zapłacic.
To wszo jest prawda, gdyż podobne horrory przezywąłem jakis czas temu, gdy ma partnerka równiez na asp zdawała tyle ze na grafikę ...

A i jeszcze jedno znajomości = znajomość z dziekanem lub najlepiej rektorem
, bo wtedy wiadomo komu zapłacic.To wszo jest prawda, gdyż podobne horrory przezywąłem jakis czas temu, gdy ma partnerka równiez na asp zdawała tyle ze na grafikę ...
Może i nie jestem bystry, ale zajebać potrafię !!

