04-10-2007, 08:03 PM
Lubię i szanuję Nicka Cave'a. Na ostatnich płytach popadł bardziej w Cohenowskie klimaty, więc na Grindermanie wrócił bardziej do korzeni i wyszło na dobre. Świetny album. A ze złych nasion najbardziej podobają mi się Murder Ballads, The Good Son i Let Love In. Jak jestem przybity to słucham The Boatman's Call albo No More Shall We Part. Starszych płyt BS dobrze nie znam niestety.

