06-30-2004, 03:57 PM
Nie przepadam za IM, nie podoba mi sie glos Dickinsona, i zgadzam sie z Patykiem ze Eddie wygladajacy z kazdej okladki jest troche denerwujacy juz. Choc nie zaprzeczam ze dla muzyki zrobili sporo. Choc nazywanie ich zespolem wszechczasow to nieprawidlowe okreslenie bo takiego zespolu nie ma i nie bedzie

