01-02-2005, 01:03 PM
Moim zdaniem, głównym problemem kapel black/death jest brak kasy. Po pierwsze: nie stać ich na dobry sprzęt. A fakt, faktem tej muzyki nie zagra się (chyba) na byle jakiej gitarce firmy Defil czy bębnach Polmuza. :? Nie wspomnę już o nagłośnieniu, które musi być świetnej jakości jeśli ma dobrze oddać brzmienie.
Po drugie: Jak napisał =Sat=- kapele żyją w podziemiu i ni cholery nie mogą się z tego podziemia wydostać. Aby zagrać koncert tu, i tam czy pokazać się takim, i takim ludziom trzeba sporo forsy.
Po drugie: Jak napisał =Sat=- kapele żyją w podziemiu i ni cholery nie mogą się z tego podziemia wydostać. Aby zagrać koncert tu, i tam czy pokazać się takim, i takim ludziom trzeba sporo forsy.

