01-19-2005, 11:33 PM
Pidżama jest dla mnie kapelą wyjątkową, w szczególności tyczy się to Marchefki. Wiem, że w momencie doła słuchanie jej musi zaowocować kpiąco-czarno-wisielczym humorem, a w efekcie nastrojem dziwnym do granic i nie do końca znośnym dla otoczenia :) Ale mniejsza o to, faktem jest, że samym metalem człowiek nie wyżyje, a Pidżama stanowi przyjemną od niego odskocznię.
