12-19-2004, 03:21 PM
Hehe, ja wogóle o tym zapomniałem
Pozatym nie było mnie w domu :/ ale z tego co widze to i moja obecność w niczym by nie pomogła, więc nie ma czego żałować
Pozatym nie było mnie w domu :/ ale z tego co widze to i moja obecność w niczym by nie pomogła, więc nie ma czego żałować

