12-16-2004, 12:42 AM
Na Dukaja to ja mam uczulenie na 100 metrów
. Po jego jakże 'wspaniałym' opowiadaniu w tomie 13 kotów... kilka stron masakrycznie skomplikowanych terminów, znikomej ilości treści... i po co? Żeby powiedzieć, że chłopiec się bawił z kotem i cośtam się działo? Już wolę barokowe przerosty formy nad treścią
Nie wiem, czemu mają służyć takie ilości naukowych terminów... ponoć w innych książkach jest lepiej pod tym względem, ale ja dziękuję bardzo... za Dukaja się już nie wezmę. No cóż, rzeczywiście kwestia gustu, jedni się zakochają a inni będą nienawidzić.. chyba mało osób pozostanie obojętnych. [chociaż już tak dawno to czytałam że już właściwie to mi to lotto
]
. Po jego jakże 'wspaniałym' opowiadaniu w tomie 13 kotów... kilka stron masakrycznie skomplikowanych terminów, znikomej ilości treści... i po co? Żeby powiedzieć, że chłopiec się bawił z kotem i cośtam się działo? Już wolę barokowe przerosty formy nad treścią
Nie wiem, czemu mają służyć takie ilości naukowych terminów... ponoć w innych książkach jest lepiej pod tym względem, ale ja dziękuję bardzo... za Dukaja się już nie wezmę. No cóż, rzeczywiście kwestia gustu, jedni się zakochają a inni będą nienawidzić.. chyba mało osób pozostanie obojętnych. [chociaż już tak dawno to czytałam że już właściwie to mi to lotto
]
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

