12-14-2004, 05:38 PM
Nie jestem metalowcem, bywam i agresywny i ładgodny. Po prostu nie tłumię swoich emocji jakimiś konwenansami czy utartymi normami bycia i życia w społeczeństwie, zwanymi szumnie "etyką". Zresztą to poniekąd łączy się z moim światopoglądem.
Life is a Pain in The Neck

