12-12-2004, 09:39 PM
varduum napisał(a):Gdy widze podobne osoby na ulicy czy gdziekolwiek to po prostu olewam je, w 90% sa to ludzie, ktorzy dajmy na to wola wydac kapone na nowa koszulke, niz na plyte swojego "ukochanego" zespolu, jezeli jestescie wyjatkami od tej reguly to miescicie sie w pozostalych 10%
Płytki ofc. też się kupuje... ostatnio dorwałem wreszcie Ozzmosis (wiadomo kogo) bo wcześniej ciągle nie mogłem dorwać w łódzkich sklepach... Jeden zakup nie przeszkadza mi w drugim...

