11-13-2005, 01:02 PM
Hmmm... Trudno powiedzieć, dla mnie jak na ten moment to podobny poziom (tymbardziej, że "SLS" to kontynuacja tego, co usłyszeliśmy na "OOM"), ale muszę chyba włączyć bezpośrednio po sobie obie płyty i wtedy w 100% będę mógł stwierdzić. Najlepszy sposób na dobrą ocenę.
Może warto wrzucić tutaj pewien tekst z oficjalnej strony zespołu, np. jeśli ktoś jeszcze nie zna twórczości Riverside'a - może akurat kogoś zainteresuje:
Może warto wrzucić tutaj pewien tekst z oficjalnej strony zespołu, np. jeśli ktoś jeszcze nie zna twórczości Riverside'a - może akurat kogoś zainteresuje:
Cytat:SLS to druga część trylogii, która zaczyna się PO wydarzeniach zawartych na OOM, a kończy PRZED rozpoczęciem trzeciej odsłony historii. W pierwszej części (OOM) bohater próbuje wydostać się ze swojej skorupy, próbuje odnaleźć się w normalnym świecie z kochającą go osobą u boku. Nie udaje się... Wraca więc do swojej samotni, gdzie odnajduje wewnętrzny spokójâŚ
Na drugiej płycie postanawia zrobić coś ze swoim życiem, coś w nim zmienić, dokonać jakiejś rewolucji. Stąd też tytuł płyty⌠SLS ma dwa wątki. Pierwszy to przemiana bohatera z człowieka słabego w pewnego siebie i świadomego własnej wartości; drugi to sukcesywne pozbywanie się przeszkadzających w tej przemianie złych wspomnień.
Kiedy bohater pozostawia przeszłość za sobą, kiedy âwykasowujeâ wspomnienia (Before), kiedy już czuje, że się zmienił, zadaje sobie na końcu pytanie, czy tak naprawdę dotarł do miejsca o które mu chodziło i czy tego właśnie chciał...
Odpowiedź poznamy na⌠kolejnym albumie Riverside.

