12-11-2004, 06:22 PM
I tak obecnie Black Metal nie jest muzyką dla motłochy chyba że niektóre szczyle rozumieją przez BM coś takiego jak CoF
. Natomiast chodziło mi bardziej o ewolucję, w która stronę to pójdzie. Póki co stare zespoły ewoluują albo w stronę death (z Polski np. wspomniany Behemoth, zagranicą Bloodthorn) albo awangardowej elektroniki/industrialu (The Kovenant, Beherit). Jeszcze jakieś propozycje wynaturzenia gatunku?
Nawet GDOW Mayhema nie była przecież blackowa.
. Natomiast chodziło mi bardziej o ewolucję, w która stronę to pójdzie. Póki co stare zespoły ewoluują albo w stronę death (z Polski np. wspomniany Behemoth, zagranicą Bloodthorn) albo awangardowej elektroniki/industrialu (The Kovenant, Beherit). Jeszcze jakieś propozycje wynaturzenia gatunku?
Nawet GDOW Mayhema nie była przecież blackowa.
Life is a Pain in The Neck

