12-10-2004, 01:28 PM
Kurwa, a ten tylko o jednym skoro nie umie o czym innym :/
"Fodt til A Herske" miało swój niepowtarzalny nastrój, podobnie jak "Anden Som Gjorde Oppror", najbardziej jednak urzekło mnie "The Stargate" ( Passing by An Old and Raped Village rozgniata). Nowszych dokonań Mortiisa nie lubię. Wolę już włączyć Vond (w podobnym klimacie) lub Brighter Death Now (w diametralnie innym). Czasy kiedy Mortiis był w Emperorze należą do dość odległych.
Pierdolenie o tym czy ktoś ma uszy prawdziwe czy z gumy jest dla małolatów.
"Fodt til A Herske" miało swój niepowtarzalny nastrój, podobnie jak "Anden Som Gjorde Oppror", najbardziej jednak urzekło mnie "The Stargate" ( Passing by An Old and Raped Village rozgniata). Nowszych dokonań Mortiisa nie lubię. Wolę już włączyć Vond (w podobnym klimacie) lub Brighter Death Now (w diametralnie innym). Czasy kiedy Mortiis był w Emperorze należą do dość odległych.
Pierdolenie o tym czy ktoś ma uszy prawdziwe czy z gumy jest dla małolatów.
Life is a Pain in The Neck

