12-10-2004, 01:20 PM
Wielka tragedia by się nie stała. Ten pan dopełnił się już w świecie tzw. muzyki ambientowej nagrywając coś co dziecku z 1. klasy szkoły muzycznej klasy fortepianu zajęłoby może 15 minut. Ma to wprawdzie swój nastrój i takie "Illa Tidandi" potrafi wpędzić w pewien trans, ale zdecydowanie mówię sobie "dość".
Co do takowych informacji, to jest to równie śmieszne jak tekst z jednej polskich komedii - "Co, Jaruzelski zabił papieża???" Szkoda słów.
Co do takowych informacji, to jest to równie śmieszne jak tekst z jednej polskich komedii - "Co, Jaruzelski zabił papieża???" Szkoda słów.
Life is a Pain in The Neck

