12-10-2004, 12:56 PM
Krolik napisał(a):Dyletanci...
Odezwał się znawca. Nie powiem, technicznie deathowy Behemoth jest całkiem sprawny, na pewno rozwinął się od czasów kiedy nagrywano "The Return Of The Northern Moon", niemniej Nergalski zakręcił się jeśli chodzi o treści przekazywane w swoich utworach. Zresztą zespół ten nie można nazwać w żadnym okresie ani w 100% pogańskim ani satanistycznym. Czytając liryki z "Demigod" w ogóle czuć dziwną atmosferę... Nergalski chyba do końca nie wie gdzie chce pchać wózek zwany Kotem "Behemothem". :/
Life is a Pain in The Neck

