12-09-2004, 06:20 PM
Isvind napisał(a):Co do Astarte to nie zgadzam się z tą opinią. Corpsepaint nie jest makijażem ale niejako odzwierciedleniem osobowości a spłycanie go do poziomu farbki na ryju jest równie żałosne co pieprzenie o Black Metalu w czasie rozmowy o Vesanii.
Corpsepaint nie ma wyglądać "ładnie". Ładnie to mogą wyglądać panienki w CKM-ie czy Playboyu.
Ale wytłumacz mi jedno - po co na siłę się oszpecać?

