12-07-2004, 06:33 PM
LCF napisał(a):Power metal to muza o pedalskich rycerzach, smokach i ksiezniczkach. Wokale (a raczej falsety) mlodych mezczyzn bez jaj (a kazdy taki sam) oraz debilne teksty w nieudolny sposob kalkujace Tolkiena i innych tworcow fantasy. Muzycznie nie byloby tak calkiem najgorzej, gdyby nie panoszaca sie tandeta
Porownanie tego do thrashu jest obraza dla tego drugiego. A Manowar to power jak nic, no chyba ze ktos tam sie obrazi to niech bedzie ze to slabiutki heavy
Wyrażone dobitnie, ale w bardzo dużym stopniu się z Tobą zgadzam. Przede wszystkim nie ma dla mnie nic gorszego w muzyce, niż pisanie o pierdołach. Teksty chociażby Ozzy Osbourne'a są głębokie, osobiste, opowiadają o czymś, co dla każdego człowieka może być ważne; a nie o jakimś dziadku Ganjalfie z LOTR...



