12-16-2011, 11:02 PM
Kiedys gdzieś tutej widziałem filmik siakiegoś sfiksowanego fana Manowara, który udawał, że śpiewa "Power" tejże kapeli. Prężył obnażoną muskulaturę swego ciała przed kamerą, a dla dodania mocy swojemu występowi w refrenie ktoś pstrykał światłem w pokoju. Takie to odczucie wywoływało, ze jego potężny głos, jego moc, czy też moc piosenki, zaburza ciągłość fal świetlnych emitowanych z żarówki.
Ktos kojarzy o co mi chodzi? Ktoś potrafi znaleźć? Ja się poddałem. Mimo znajomości tak wielu fucktów nie potrafię tego odszukać. Kiepska znajomość englisza z pewnością nie jest pomocna.
Ktos kojarzy o co mi chodzi? Ktoś potrafi znaleźć? Ja się poddałem. Mimo znajomości tak wielu fucktów nie potrafię tego odszukać. Kiepska znajomość englisza z pewnością nie jest pomocna.
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

