01-27-2011, 01:31 PM
Też zaliczyłem bierzmowanie dla spokoju rodzicielki. Teraz się masakrycznie załamała kiedy złożyłem papiery do apostazji i poważnie się zastanawiam czy ciągnąć to dalej.
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

