05-14-2010, 05:51 PM
Valhalla napisał(a):Co do medialnych wyborow, owszem sa takie, ale pierdolisz bo 95% ludzi nie zna sie na polityce, nie zna programow i zalozen partii tylko glosuje na gebe, tak samo jak im sie wydaje ze prezydent ma nie wiadomo jakie uprawnienia i cos zmieni, a o to moga miec pretensje juz sami dla siebie.Ale co pierdolę? To oczywiste jak mamy takie media jak tvny czy inne polsaty, z których przeciętny polak przetwarza informacje to nie ma co się dziwić że u nas taka a nie inna kultura wyborcza.
A co do posłów PO to mogą sobie różne rzeczy gadać, np. straszyć kaczyzmem
Kto daje im wiare ten ... no nie powiem kto, bo też nie chce tu nikogo urazić. Ale też sam fakt że jakis poseł PO mówi, że kaczyński może wygrać nie jest niczym odkrywczym ani zaskakującym. Dla mnie jakiekolwiek pierdolenie przed wyborami co się stanie po wyborach jest gdybaniem bez żadnego pokrycia. Chyba że jest to gebelsowskie pierdolenie w postaci 1000 powtórzenia kłamstwa - w naszym przypadku przez media, sondaze i notowania - co sie staje prawdą a wyborcy w nią wierzą i głosują jak im zagrają. Służą temu proste zabiegi np. ten, że w każym wywiadzie z korwinem od razu stawiają go jako tego, który już właściwie przegrał i każdy mu zadaje pytanie, kto (inny) wygra wybory. No błagam, jak można robić takie sugestie, ja bym w ogóle takich programów czy sondaży zakazał wpizdu. Wybory powinny być nieprzewidywalne w swoim okresie przedwyborczym inaczej to nawet nie jest fajne. Nawet sam Korwin gdzieś kiedyś powiedział że zakazałby sondaży, po raz kolejny wpadłem na to samo co on, mimo że wyniosłem to z własnych przemyśleń a nie zerżnąłem od niego
I za to tez trochę lubię Korwina, bo myślę podobnie jak on (czy odwrotnie).Cytat: Co do Korwina, to zwroc uwage na to ile lat on juz istnieje na arenie politycznej. Jakby mial sie wybic to by sie juz dawno wybil, a z drugiej strony wcale nie jest osoba spychana na margines, jego felietony mozna czytac chocby w Angorze, gdzie jasno i dobitnie wyraza swoje zdanie, w telewizji rowniez bywa pokazywany z roznych okazji.Przeciętny masowy wyborca nie zagłosuje na skrajności. Z tego też wynikają tak ogromnie zbliżone programy platformy i pisu. I o to jest cała tajemnica, czemu Korwin i UPR nigdy nie zdobędą takiego poparcia. Musieliby się bardziej zuniwersalizować, ale wtedy nie różniliby się niczym od - jak to korwin określa - "bandy czworga"

Zabawne jest jeszcze to, że ilekroć mówi się korwinowi że jego idea jest skrajna ten prędko zaprzecza i mówi że oni są właśnie normalni. Ja tez tak uważam, właściwie to każda idea jest normalna, w tym przypadku to po prostu liberalizm gospodarczy. A to doktryna która wcale nie jest jakaś faszystowska czy trockistowska, nie sankcjonuje mordowania milionów ludzi, w swoich założeniach nie zakłada jakiejkolwiek dyskryminacji. Więc jaka to skrajna idea? Media tak ją po prostu określiły i tak się utarło w przeciętnych móżdżkach. Taki jest rezultat brania informacji z mediów nie odwołując się do własnego zdania tylko brania na wiarę.

