04-17-2010, 10:27 AM
Zoltan napisał(a):Uważam, że to raczej załoga samolotu i w uzasadnionych przypadkach ewentualnie razem z borowcami decydują o lądowaniu. Prezydent może i panuje nad państwem, ale napewno nie nad własnym bezpieczeństwem. Od tego są służby i wojo.Kwach w tv mowil, ze decyzja wlasnie bardzo czesto zalezy od prezydenta.
Co do calej tej tragedii, to jak minie pierwszy szok, a mysle, ze juz minal, to politycy zabiora sie za dzialanie na zasadzie, jak najlepiej wykorzystac politycznie to cale wydarzenie. Ja rozumiem, ze mowi sie o zmarlych z ogromnym patosem bo jakiegoby nie miec zdania w tym temacie, to byla to niecodzienna sytuacja i ponioslo smierc wiele osob publicznych, ale prawda jest taka, ze nie ma ludzi niezastapionych. Za czas jakis zaczna sie znowu przepychanki w starym stylu. Zreszta same wybory prezydenckie to dosc drazliwy temat, bo czas gra na korzysc PO, gdyby wybory sie odbyly troche wczesiej, a widzac co sie dzieje z ludzmi w tej chwili (bo niektorzy naprawde traca rozum) bylabym sklonna uwierzyc, ze w duchu patriotyzmu ludzie irracjonalnie zagloswaliby na PiS, ktorego ponoc nie znosili.
Ja mam jednak niski poziom empatii dla takich wydarzen jak to czy np. WTC. Wspolczuje rodzinom ofiar, ale dla mnie to nie jest jakas osobista tragedia, bo znalam tych ludzi tylko z TV.
Z chamskich rzeczy, ktore widzialam to PiS - polecial i spadl.
Everyday I look into the mirror
Staring back I look less familiar
I've seen all seven faces
Each one looks a lot like me
Staring back I look less familiar
I've seen all seven faces
Each one looks a lot like me

