12-15-2009, 04:08 PM
Obejrzałem dzisiaj "Zombieland"
Do kina poszedłem z nudów i nie spodziewałem się niczego powalającego. I miałem racje. Niemniej film jest przyzwoity. Sceny przemocy niemal jak u Tarantino: z pomysłem, z humorem (dialogi już znacznie gorsze), było na co popatrzeć. Zwłaszcza początek był pod tym względem zadowalający - motyw z dziećmi-zombie naprawdę śmieszny.
Twórcy powinni skupić się na krucjacie anty - zombie,bo to wyszło im to naprawdę dobrze. Dialogi i ogólnie fabuła momentami kiepska - niemal wszystko co dzieje się w domu B.M, mogłoby być usunięte z pożytkiem dla filmu.
Gra aktorów odpowiednia dla takiego filmu, jedynie Woody Harrelson wybijał się ponad średnią.
6/10
Do kina poszedłem z nudów i nie spodziewałem się niczego powalającego. I miałem racje. Niemniej film jest przyzwoity. Sceny przemocy niemal jak u Tarantino: z pomysłem, z humorem (dialogi już znacznie gorsze), było na co popatrzeć. Zwłaszcza początek był pod tym względem zadowalający - motyw z dziećmi-zombie naprawdę śmieszny.
Twórcy powinni skupić się na krucjacie anty - zombie,bo to wyszło im to naprawdę dobrze. Dialogi i ogólnie fabuła momentami kiepska - niemal wszystko co dzieje się w domu B.M, mogłoby być usunięte z pożytkiem dla filmu.
Gra aktorów odpowiednia dla takiego filmu, jedynie Woody Harrelson wybijał się ponad średnią.
6/10

