12-12-2009, 06:05 PM
Jako fan sf, polecam Dystrykt 9 - w końcu jakiś świeży pomysł (pod względem realizacji) na film science fiction. Co ważniejsze, nie jest to produkcja hollywoodzka. Inne niezłe SF z przesłaniem, to "Moon" z tego roku. Z thrillerów "Orphan" - pomysł niby wyświechtany, ale mi tam się podobał
.
Bękarty fajne, Tarantino wrócił do formy.
Co do 2012, nie oglądałem, ale jakoś nie spodziewam się zbyt wiele po twórcach "Dnia Niepodległości". Jeszcze i tak dobrze, że Smitha nie dali w obsadzie, hehehe.
Polskiego kina ostatnich lat jakoś nie trawię, w tym roku "Generała Nila" obejrzałem i nawet nieźle... ale jednak drażni moda na tematy około-katyńskie, około-wczesno-gomułkowskie i anty-sowieckie ogólnie. Wiadomo, aby się opłaciło, albo żeby w ogóle film można było zrobić, trzeba u nas robić kino politycznie poprawne (dotacje z państwa), albo ekranizacje lektur szkolnych (zysk pewny, całe szkoły obowiązkowo na seansach). Albo głupie, wcale nie śmieszne komedie.
Na "Alicję" też czekam, jak zresztą na każdy kolejny film Burtona. Jeśli ktoś nie oglądał, to z tego roku polecam jego "9" - nie reżyserował, był producentem, ale klimat burtonowski jak najbardziej. Dodatkowo to mój ulubiony temat postapokaliptyczny i diesel-punkowy
.Bękarty fajne, Tarantino wrócił do formy.
Co do 2012, nie oglądałem, ale jakoś nie spodziewam się zbyt wiele po twórcach "Dnia Niepodległości". Jeszcze i tak dobrze, że Smitha nie dali w obsadzie, hehehe.
Polskiego kina ostatnich lat jakoś nie trawię, w tym roku "Generała Nila" obejrzałem i nawet nieźle... ale jednak drażni moda na tematy około-katyńskie, około-wczesno-gomułkowskie i anty-sowieckie ogólnie. Wiadomo, aby się opłaciło, albo żeby w ogóle film można było zrobić, trzeba u nas robić kino politycznie poprawne (dotacje z państwa), albo ekranizacje lektur szkolnych (zysk pewny, całe szkoły obowiązkowo na seansach). Albo głupie, wcale nie śmieszne komedie.
Na "Alicję" też czekam, jak zresztą na każdy kolejny film Burtona. Jeśli ktoś nie oglądał, to z tego roku polecam jego "9" - nie reżyserował, był producentem, ale klimat burtonowski jak najbardziej. Dodatkowo to mój ulubiony temat postapokaliptyczny i diesel-punkowy

