03-30-2009, 01:14 PM
Scarlet napisał(a):W sumie tak naprawdę moja przygoda z metalem zaczęła się od tego zespołu. Moja kumpela była nim zafascynowana i postanowiłam posłuchać co to takiego. Od razu bardzo mi się spodobał. Do dziś pozostaje jego wierną fanką mimo mieszanych opinii. Bardzo żałuję, że się rozpadł, ale może to i lepiej niż jeśli miałoby powstawac dalej coś w stylu dwóch ostatnich płyt, choć niektóre utwory sa niezłe.Moim zdaniem dwa ostatnie albumy są bardzo dobre, mniej metalowe, ale to świetna muzyka. Jest ten charakterystyczny klimat SOAD, jakiś taki melancholiczny i dołujący. Toxicity jest bardziej energetyczna i cięższa.
"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść"
Moja ulubiona płyta to Steal this album.
"The pestilence is Jesus Christ
There never was a sacrifice
No man upon the crucifix
Beware the cult of purity
Infectious imbecility
I've made my choice. Six six six"
There never was a sacrifice
No man upon the crucifix
Beware the cult of purity
Infectious imbecility
I've made my choice. Six six six"

