11-07-2004, 08:40 AM
Prawda że ciężko zrozumieć Morbidzie teksty lecz aż tak źle chyba nie jest, choć bardziej podchodzą mi teksty Vincenta niż Tuckera
co do kiczu to mam od dawna pewne swoje zdanie na ten temat: jest różnica między zespołem, który kicz odwala świadomie (Cof, Children of Bodom - w mniejszym stopniu, Lordi) i zespołem który twierdzi, że jest cholernie true itp, a kiczem zasówa na kilometr (DF,Immortal - ostatnie 2 albumy, Dimmu - oczywiście gdzieś tak od Enthrone Darkness ... wzwyż)
jest jeszcze grupa niewiadomych które ciężko zidentyfikować jak przypuśćmy Gorgoroth czy Carpathian Forest, według mnie lawirują na krawendzi pomiędzy tymi dwoma skrajnościami
co do kiczu to mam od dawna pewne swoje zdanie na ten temat: jest różnica między zespołem, który kicz odwala świadomie (Cof, Children of Bodom - w mniejszym stopniu, Lordi) i zespołem który twierdzi, że jest cholernie true itp, a kiczem zasówa na kilometr (DF,Immortal - ostatnie 2 albumy, Dimmu - oczywiście gdzieś tak od Enthrone Darkness ... wzwyż)
jest jeszcze grupa niewiadomych które ciężko zidentyfikować jak przypuśćmy Gorgoroth czy Carpathian Forest, według mnie lawirują na krawendzi pomiędzy tymi dwoma skrajnościami

